Content

POLECAM:

POLECAM:
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> www.motherlove.pl <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
poniedziałek, 18 lipca 2016

3 kroki, by w łagodny sposób oduczyć niemowlę zasypiania przy piersi

To niesamowite jak wiele z nas ma problem z tym, żeby oduczyć nasze pociechy zasypiania przy piersi. Inaczej, gdy chcemy odstawić całkowicie pociechę kończąc tę piękną "mleczną przygodę" (pisałam o swoich zmaganiach z roczną wówczas córeczką w dwóch postach: Krok 1. i Krok 2.). A inaczej, gdy nie chcemy kończyć karmienia piersią, tylko nauczyć małego ssaka po prostu zasypiać bez żywego smoczka, czyli bez piersi w buźce. I dziś o tym drugim przypadku.

Przewertowałam tony stron internetowych w poszukiwaniu jakiejś skutecznej techniki, która nie byłaby drastyczna i choć nie było łatwo, w pocie czoła znalazłam coś, co bardzo mi przypasowało. 

Zależało mi, aby była to technika pozwalająca nauczyć dziecko samodzielnego zasypiania stopniowo, z miłością, bez łez żadnej z zaangażowanych osób. O tych drastycznych metodach, gdzie trzeba pozostawiać płaczące maleństwo samo w łóżeczku w różnych odstępach czasu, w różnych konfiguracjach, w zależności od metody, chyba nie będę się wypowiadać. Jedyne co, to przed zastosowaniem tego typu technik zachęcam do poczytania o tym, jak poważne konsekwencje dla dziecka ma tego typu stres, super artykuł na ten temat znalazłam na stronie akcji "Przytul mnie, mamo!", o: TUTAJ).
Ale do rzeczy.

Sposób, który chcę przedstawić oparty jest na wprowadzaniu zmian metodą małych kroków autorstwa Pinky McKay. A składa się z trzech następujących etapów:

Krok 1.
W trakcie karmienia, podczas którego pociecha zasypia już na noc, puść po cichu w tle subtelną muzykę. U nas super sprawdzają się "Kołysank-Utulanki" Magdy Umer i Grzegorza Turnaua - gorąco polecam! A wszystko po to, by wypracować pozytywne skojarzenia z tą konkretną muzyką - w niedługiej przyszłości dziecko będzie kojarzyło tę muzykę właśnie z zasypianiem. Niech to będzie pierwszy mały krok trwający co najmniej tydzień, bez wprowadzania w tym czasie żadnych innych zmian. Z założenia, aby z daną muzyką wytworzyły się pozytywne skojarzenia, potrzeba od 7 do 10 dni, stąd też nie radzę skracać pierwszego kroku ;-)

Krok 2.
Po tygodniu puszczania muzyki, nie przestawaj tego robić, niech te same kołysanki nadal Wam towarzyszą. Natomiast zanim Twój maluszek zaśnie, wysuń pierś z jego buzi, ale przytul i pozwól czuć Twoje ciepło i obecność. Miej go na rękach do momentu zaśnięcia. Prawdopodobnie nie będzie zadowolony, a wręcz się zezłości, wówczas spróbuj maleństwo ukołysać do snu. Jeśli to nie pomoże, przystaw kruszynę ponownie do piersi. Spróbuj wysunąć pierś z ust maluszka jeszcze raz zanim "odpłynie". WSKAZÓWKA: gdy tylko wysuniesz pierś, podtrzymaj delikatnie bródkę dziecka, by cały czas miało zamkniętą buźkę - dzięki temu przez chwilę possie własny język i się tym samym uspokoi, nie będzie wówczas konieczne ponowne przystawienie do piersi.

Krok 3.
Gdy dziecko szczęśliwie nauczy się zasypiać w Twoich ramionach bez karmienia / kołysania do snu, następnym krokiem jest, aby nakarmić go, a następnie odłożyć do łóżeczka, gdy jeszcze nie śpi, ale jest już senne. Trzymaj na nim stanowczo rękę (klepanie jest zwykle zbyt stymulujące, więc lepiej po prostu położyć dłoń) i delikatnie pokołysz go trochę, jeśli to wydaje się być pomocne. Gdy dziecko przyzwyczai się do tego stanu rzeczy, można zacząć karmić pociechę trochę wcześniej, a po nakarmieniu, kłaść go w łóżeczku w towarzystwie znanej już dobrze muzyki. Jeśli się denerwuje, zawsze należy cofnąć się o krok, dopóki nie będzie gotowy, aby przejść do kolejnego etapu.

Ogromnym atutem tego łagodnego podejścia jest fakt, że może być stosowane, gdy chcesz dokonać różnych zmian - czy chcesz oduczyć maluszka kołysania lub karmienia piersią w celu uspania lub jeśli Twoja pociecha ssie smoczek i chcesz wyeliminować ten gadżet z Waszego życia. Mnie przekonuje, że proces ten przebiega:  

"STOPNIOWO I Z MIŁOŚCIĄ"

Nauczenie dziecka samodzielnego zasypiania daje nadzieję, że w momencie kiedy obudzi się nasza pociecha w środku nocy, będzie potrafiła sama się uspokoić, bez konieczności "cycania". 

Nam się w sumie wydawało, że Tymonek bez mamy to na 100% w najbliższym okresie nie da rady zasnąć. A całkiem przez przypadek okazało się, że może być inaczej. Pod kątem wakacyjnego wyjazdu zakupiliśmy nosidło, polecane przez kobitki zafascynowane chustonoszeniem, jako alternatywa dla osób, którym - tak jak mi - nie najlepiej szła nauka motania... Strzeżcie się bowiem przed wisiadłami dla zdrowia Waszych pociech - czemu? Koniecznie przeczytajcie czym się różni nosidło od wisiadła, jeśli planujecie zakup, np. na stronie Chustodzieciaki.pl, a dokładnie: TUTAJ. Nosidło na które my się zdecydowaliśmy jest podróbą azjatyckiego nosidła typu mei-tai, jest ono polskiego producenta, a kupiliśmy je na Allegro za śmieszne pieniądze (w porównaniu do oryginału czy nosideł tego typu, ale znanych marek). Ale do czego zmierzam - na wakacjach okazało się, że Tymulek potrafi zasnąć bez piersi w buźce, w dodatku niekoniecznie w obecności mamusi, bo np. "uwiązany" na tatusiu - to było fenomenalne odkrycie! I właśnie to pozwoliło uwierzyć, że cyc nie jest niezbędny do zasypiania.

 


Uwaga, to nie jest wpis sponsorowany, zresztą jak żaden inny na misjamilosci.pl ;-)
Ciekawa jestem co sądzicie o metodzie 3 kroków i czy podejmiecie wyzwanie...

9 komentarze:

Anna W says:
at: 17 sierpnia 2016 13:23 pisze...

A w kroku 3 muzyke puszcza sie juz po odlozeniu dziecka do lozeczka? Jak dlugo zajelo Ci oduczenie dziecka zasypiania przy piersi?

Katarzyna Bandas says:
at: 18 sierpnia 2016 00:10 pisze...

Aniu, my puszczamy muzykę przed odłożeniem do łóżeczka. Czasem nawet jest tak, że usypia Tymusia mój mąż i nie puszcza muzyki, tylko śpiewa kołysankę, znaną już Tymonkowi (śpiewamy ją gdy nie mamy możliwości włączyć kołysanek z CD). Jak długo zajęło oduczenie? Ja wiem, z 3-4 tygodnie. Choć nie wiem czy można to tak określić, bo cały czas zdarzają się sytuacje, że Tymuś mimo prób nie chce usnąć inaczej niż tylko na cycu. Natomiast fajne jest to, że gdy nic mu nie dolega, potrafi usnąć bez cyca, bez kołysania, a w towarzystwie któregoś z rodziców i muzyki.

Ula says:
at: 4 października 2016 14:36 pisze...

Witam, a ile Tymuś miał miesięcy gdy był oduczany od usypiania na cycu?

Katarzyna Bandas says:
at: 4 października 2016 14:38 pisze...

7/8 miesięcy miał

Anonimowy
at: 10 stycznia 2017 15:39 pisze...

Napisane jest o usypianiu na noc. A co w przypadku kładzenia malucha na drzemki w ciągu dnia? I gdy się budzi nadal w nocy do karmienia? Też puszczać piosenki, ewentualnie nucić?

Katarzyna Bandas says:
at: 11 stycznia 2017 22:47 pisze...

Jeśli chodzi o drzemki w dzień, to od dłuższego czasu (gdy jeszcze był na cycu) przyzwyczajaliśmy Tymonka by usypiał go tata - i to działało genialnie! Mój mąż kładł synka do łóżeczka, a ten powiercił się, pomruczał, pogadał po swojemu i zasypiał. Gorzej kiedy to ja musiałam usypiać - układałam Tymusia w wózku i śpiewając tę jego ulubioną piosenkę co zawsze, bujałam energicznie po przedpokoju, aż zasypiał. Gdy się bardzo buntował, to wyciągałam z szafy nosidło, a w nim zasypiał po 5min spaceru po mieszkaniu ;) Czasem, gdy buntował się wyjątkowo mocno, odpuszczałam mu drzemkę o stałej porze. Wówczas albo brałam go na spacer, gdzie zazwyczaj zasypiał, albo usypiał go mąż po powrocie z pracy.

Nocki były najtrudniejsze, jesteśmy świeżo po opanowaniu tematu. Starsza córeczka wraz z zakończeniem mlecznej przygody przestała się kompletnie budzić. Tymon niestety o stałych porach cycania zaliczał pobudki... tak - z rykiem i krzykiem. I tak oto role się zamieniły - mój mąż zaczął zarywać nocki i przy każdej pobudce brał Tymusia na ręce, tulił, śpiewał standardowy repertuar, czasem to trwało naprawdę długo, wówczas próbowaliśmy podać mu butlę z mlekiem, myśląc że to może z głodu - ale nigdy nie chciał. Pierwsze pobudki po odstawieniu nie były łatwe, potem ilość pobudek była mniejsza, a Tymusia wystarczyło pogłaskać po główce w łóżeczku, pośpiewać i zasypiał. Budził się w nocy przez ok 3 tyg. po odstawieniu, teraz śpi jak aniołek :)

Anonimowy
at: 13 stycznia 2017 14:24 pisze...

Dziękuję, za artykuł i odpowiedź :-)

Anonimowy
at: 23 marca 2017 09:22 pisze...

Kasiu,u nas córa 5,5msc i nie ma szans na 1drzemkę w dzień bez cyca.akurat zgrywa się to z pora kp i wszystko byłoby ok gdyby nie brak możliwości wyciągnięcia sutka. Technika mały palec i podtrzymanie brodki nie działa, jest płacz.smoczka nie ma szans tym bardziej. Wiem ze to ząbkowania pora,ale ile czekać. Ząbek wyjdzie później następny. Jest to moje drugie dziecko,ale pierwsze nie smoczkowe..

Unknown says:
at: 25 czerwca 2017 11:25 pisze...

U nas to samo. Corka ma skonczone 5 miesięcy i bez cyca zasypiania nie ma chocby nie wiem jak bardzo byla zmeczona. Zaden smoczek nie wchodzi w gre ani butelka. Wode pije tylko z niekapka. W lozeczku spi w dzien 10-15minut. Noce przesypiala z jedna pobudka a teraz budzi sie co 1h (jak jest ok) a jak ma gorszy dzien to nawet co 15-20minut.. Jak zyc... 😩

Prześlij komentarz

Ostatnie komentarze

Szukaj na tym blogu

Obserwatorzy

Wyświetlenia

Follow me on Bloglovin'

Follow on Bloglovin

Tu jesteśmy



zBLOGowani.pl