Content

POLECAM:

POLECAM:
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> www.motherlove.pl <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
czwartek, 16 lipca 2015

O świadomym wychowywaniu (zasada #4, #5, #6)




Dziś bez wyznań ;) a z poczucia misji. Z misji miłości. Żeby zainspirować. Abyśmy byli jeszcze lepszymi rodzicami. Byśmy się zatrzymali, zastanowili, może coś ulepszyli.

Czas zatem na kolejne trzy zasady świadomego wychowywania.



Nie rób wielkiego wydarzenia ze zmiany w życiu Twojego dziecka. Robienie sensacji z pójścia do żłobka, przedszkola czy szkoły, to tylko niepotrzebne zamieszanie, które w dodatku niekoniecznie pomaga dziecku. Zazwyczaj powoduje to jeszcze większy lęk przed tym, co będzie. Dzieci potrzebują poczucia bezpieczeństwa. Przygotowujmy dzieci na zmiany w sposób spokojny, naturalny. Nie koloryzujmy przyszłości, nie narzucajmy swojej wizji i przekonań, pozwólmy dziecku wyrobić sobie własne zdanie, niech podzielą się własnymi doświadczeniami i odczuciami. Warto przygotowywać pociechę do dużych obowiązków, które go przecież nie ominą, poprzez przydzielanie mu małych odpowiedzialności już od najmłodszych lat - karmienie psa, układanie pluszaków czy książek na półce pozwoli w przyszłości uniknąć poczucia przytłoczenia, gdy trzeba będzie się zmierzyć z większymi wyzwaniami.


Nie zapominajmy o przytulaniu naszych pociech, szczególnie w przypadku dzieci, które mają młodsze rodzeństwo. One wcale nie muszą rozumieć, że młodsza siostra czy brat jest malutka i dlatego tak często jest u Ciebie na rękach, jest tulona, całowana. Starszaki równie bardzo tego potrzebują, nawet jeśli mają już dziesięć lat, nawet jeśli mamy wrażenie, że tego nie chcą - zazwyczaj udają. Dzieci, gdy czują się niepotrzebne i samotne, często buntują się, co okazują poprzez złość, brak posłuszeństwa, a w ten właśnie sposób próbują dotrzeć do rodziców, pozyskać ich uwagę, ich czas tylko dla siebie. Tak bardzo tego potrzebują. Nie porzucajmy zabawy ze starszym dzieckiem od razu, gdy młodsze domaga się czegoś od nas. Uczmy je czekać na swoją kolej, a tym samym nauczymy je szacunku do swojego straszego rodzeństwa, które poczuje się wóczas niezwykle ważne.


Nie rozmawiajmy z kimś o dziecku w jego obecności. Nie traktujmy dzieci przedmiotowo, uczyńmy je uczestnikami rozmowy, a nie tylko słuchaczami. One naprawdę rozumieją więcej niż może nam się wydawać. Aby okazać zaufanie i szacunek do dziecka, pozwólmy mu także samodzielnie odpowadać na pytania, gdy ktoś pyta Cię o jakiś fakt związany z dzieckiem ("jak ma na imię Twoja córeczka?", "ile ma lat?", itd.), mimo że my zrobiliyśmy to szybciej, ładniej składniej. Pokaż dziecku, że to co ma do powiedzenia jest ważne, warte zauważenia i wysłuchania. Czasem dzieci mówią cicho, nieśmiale czy zbyt niedokładnie, niektóre nie chcą mówić wcale, natomiast kierując pytanie bezpośrednio do dziecka pokazujesz mu, że jego zdanie jest istotne, że się liczy. Dzieci są tak samo ważne jak każdy inny człowiek.


To co przeczytałaś lub przeczytałeś powyżej, to oczywiście tylko esencja wspomnianych zasad. Jeśli interesuje Cię rozwinięcie tych myśli, koniecznie zajrzyj do książki "Nie przydeptuj małych skrzydeł" Katarzyny Wnęk-Joniec.

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Ostatnie komentarze

Szukaj na tym blogu

Obserwatorzy

Wyświetlenia

Follow me on Bloglovin'

Follow on Bloglovin

Tu jesteśmy



zBLOGowani.pl