Content

POLECAM:

POLECAM:
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> www.motherlove.pl <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
wtorek, 21 kwietnia 2015

Jak oduczyć maluszka zasypiania przy piersi? Krok 2.



Minął 11. sierpnia 2013r., pierwsze urodzinki Antoninki za nami. To była wyjątkowa data z kilku względów. M.in. umowna data zakończenia przygody z karmieniem piersią. Biłam się  z myślami, cały czas nie mając pełnego przekonania, że to już ten moment. Z drugiej zaś strony wewnętrzna złość (Antonina budziła się w nocy częściej niż noworodek!) i rozsądek (jeszcze chwila i czas wrócić do pracy, jeszcze chwila, a po moich piersiach zostaną dwa leje po bombie i trzeba będzie szukać nawet sutków ;)) utwierdzały mnie w przekonaniu, że już czas.

I tak oto minął kolejny miesiąc, nastał wrzesień.
I oto dojrzałam.
Rezygnujemy definitywnie z karmienia piersią, czyli Antosiu - zero piersi na kolację, zero na śniadanie, zero w nocy. ZERO.


Przed pierwszym układaniem Ptysia do spania bez karmienia piersią miałam cholernego stresa.
Wyobrażałam sobie ryk, panikę, histerię - i Żabki, i moją.
Uprzedzałam także Antosię, że dziś zasypiamy bez cyca, bo już wypiła całe mleczko i teraz nic tam nie ma. Powtarzałam to wielokrotnie, miałam wrażenie (i nadzieję), że Niunia wszystko rozumie.
Bojąc się momentu położenia Antosi w łóżku, postanowiłam zagrać na czas i ponosić Ją chwilę na rękach i tak zasnęła ku memu zdziwieniu wtulona w moje ramię. Przeszczęśliwa - no bo obeszło się bez płaczu - odłożyłam Żabkę w końcu do łóżka i...

...czar prysł. Co za awantura! Co za krzyk! Płacz! Nie, to wręcz lament! Biedna Niunia, tak mi je było żal, tak mi było przykro, tak chciałam Jej pomóc :( A wiedziałam, że tylko konsekwencja jest dobrym wyjściem. Upłakał się bidok prawie 40min., aż w końcu padł, zasnął Ptyś...

Uff.. potem było już tylko lepiej.
Drugi wieczór był łatwiejszy. Wpadłam na genialny pomysł, że jak tylko się położymy, zacznę opowiadać Żabce bajkę. Używałam słów, które wiedziałam że Ptyś zna - miś, plac zabaw, lala, rower, balon, itd. Historia ta nie zawsze była logiczna, bo w improwizowaniu nie jestem najlepsza, ale ni to było najważniejsze. Ważne, że Ptyś słuchał i słuchał, z ogromnym zaciekawieniem. Po ok. 30min. Antoninka coraz wolniej zamykała powieki, aż w końcu przestała je otwierać. Cudnie! Śpi :):):)

Kolejne wieczory bywały różne, czasem z płaczem, czasem bez. Gdy Tosia płakała, próbowałam dać Jej mleko modyfikowane z butli, nakupiłam przeróżne smoki, ale nic z tego, smoczki nie przypasowały, a mleczkiem Ptyś wręcz pluł. Nic z tego przez tydzień, bo ósmego dnia chwyciło - prosty silikonowy smoczek z Nuka przypasował, a mleczko zasmakowało i wpisało się w codzienne menu na ponad pół roku. W każdym razie jeśli nie mleczko, to porządna kolacja dla maluszka na pewno pomoże w zasypianiu bez piersi, ale też solidnie nakarmione (ale nie przekarmione!) dziecko śpi lepiej.

Zaś gdy budziła się z płaczem w nocy domagając się piersi, brałam ją na ręce, tuliłam, bujałam, lulałam, a gdy się uspokoiła - odkładałam. Wiedziałam, że te małe sprytne rączki będą energicznie szukać piersi próbując wtargnąć pod moją piżamę, dlatego też przez pierwsze dni spałam w golfie - sprawdziło się rewelacyjnie, polecam mamom małych buszowników! :)

Co ciekawe odkąd odstawiłam Tosię od piersi, zaczęła przesypiać całe noce! Ależ luksus! Szczególnie, że chwilę po całkowitym odstawieniu wyjechaliśmy na wakacje, także sami sobie wyobraźcie jak wspaniałe wieczory na tarasie byłe mi dane spędzić :):):)

Podsumowując - wiem jak ważne jest karmienie piersią dla maluszka, jak wpływa to na jego zdrowie, odporność, stąd też fakt, że karmiłam rok, a właściwie 13 miesięcy. Fakt karmienia piersią sprzyjał i mi - po roku karmienia moja waga była 8kg niższa niż przed zajściem w ciążę! Wiem też, że sposób w jaki odbywało się odstawianie Tosi od piersi prawdopodobnie nie jest idealny i z pewnością da się to zrobić inaczej, lepiej, ale w moim przekonaniu nie był drastyczny, był stopniowy, dostosowany do gotowości i Ptysia i mojej, a to dla mnie bardzo ważne.






Dołącz do Misji miłości na facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi wpisami na blogu oraz konkursami, 
a każdego dnia dostarczymy Ci porcję inspiracji, humoru i ciekawostek nt. ciąży, niemowląt, czy rodzicielstwa. 
Wystarczy, że klikniesz poniżej "Lubię to!"



9 komentarze:

Iwona Ko says:
at: 22 kwietnia 2015 09:30 pisze...

Przedemną też ta trudna decyzja, jeszcze dwa miesiące :( nie wiem jak to zrobię. Dobrze że w sumie tak dobrze u Was poszło no i te przespane nocki -zazdroszcze! :)

Katarzyna Bandas says:
at: 22 kwietnia 2015 11:09 pisze...

IwonKo, to trzymam mocno kciuki, żeby i u Was poszło sprawnie! Nie jest to łatwe, ale w sumie nieuniknione. A ile potem satysfakcji i przyjemności :) Powodzenia!

Unknown says:
at: 25 września 2016 21:51 pisze...

Bardzo fajne rady :) Ja właśnie podjęłam decyzję o odstawieniu i szukam pomysłów u innych. Mam pytanie, jak było z mlekiem pozostałym w piersiach? Co z nim zrobiłaś?

Katarzyna Bandas says:
at: 29 września 2016 11:26 pisze...

Wiesz co, dzięki temu że oduczaliśmy sie cycania stopniowo - najpierw rezygnacja z karmienia w dzień (też małymi krokami), potem doszła noc, to samo pomału zanikało.
Życzę powodzenia :)

Unknown says:
at: 6 października 2016 07:53 pisze...

Dzieki. Ja nie karmie juz 4 dzien i idzie nam lepiej niz sie spodziewalam :) Mala przerzucila sie na butelke i mniej budzi sie w nocy :) A i ja nie mam tez problemow z mlekiem, bo tez rozlozylam proces odstawiania na raty. Na wszelki wypadek pije szałwie, jak polecano, ale i tak jest ok :) Pozdrawiam :)

Anonimowy
at: 10 października 2016 21:33 pisze...

U mnie nie jest takie proste... syn ma 2 latka a zaraz w styczniu bede miala nastepnego synka. Chce oduczyc jednego zeby potem obydwoje nie wisieli na piersi. Kazdy kto ma jakies rady/ pomysly to prosze o kontakt na maila : laska1155@o2.pl. z gory dzieki

Anonimowy
at: 12 października 2016 22:17 pisze...

Witajcie, moja córcia za 3 tygodnie kończy roczek. Piersią karmię od początku. Po rozszerzeniu diety moja L. w dzień je tylko stałe posiłki, natomiast jeśli chodzi o moje mleczko, to dostaje rano ok. 6-7 tak na "dzień dobry" i wieczorem jak zasypia ok. 20 czasem już po 19. W nocy potrafi śpi przy mnie, są noce że budzi się co 2-3 godziny, ale najczęściej jest to co godzinę, a nawet częściej. Chcę odstawić całkowicie i mam nadzieję, ze się uda :)
ps. świetnie się Ciebie czyta :):)

Anonimowy
at: 23 stycznia 2017 15:11 pisze...

Świetny temat mój ma18 miesięcy i dalej karmimy chociaż to moje trzecie dziecko dwójka ma 17 i 12 latt a taki problem.

Anonimowy
at: 20 czerwca 2017 10:28 pisze...

Moja perełka też ma 18 m-cy i muszę podjąć tę trudną decyzję odstawienia od piersi będzie trudno bo to jej podstawowe posiłki. Nie chce mi jeść stałych pokarmów. Aż się boję czy wytrzymam te płacze domagające się cycusia. Ze spaniem też mamy duży problem, tylko cycuś. Oj będzie ciężko. A nie potrafię wyjść z domu na kilka godzin żeby mnie nie widziała bo też tak doradzają.

Prześlij komentarz

Ostatnie komentarze

Szukaj na tym blogu

Obserwatorzy

Wyświetlenia

Follow me on Bloglovin'

Follow on Bloglovin

Tu jesteśmy



zBLOGowani.pl