Content

POLECAM:

POLECAM:
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> www.motherlove.pl <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
poniedziałek, 9 grudnia 2013

Ratunku! Pomocy! Moje włosy ! ! !

Po 3 miesiącach od porodu zaczęły wypadać mi włosy.
Na początku wypadały w znośnych ilościach. Natomiast wczoraj przeżyłam szok! Podczas mycia głowy aż się przeraziłam, gdy wyciągałam je garściami...

Wiedziałam, że to w końcu nastąpi jako konsekwencja powracania gospodarki hormonalnej do czasów sprzed ciąży. Ale że aż tak???
Wiem, że to dlatego, że spada właśnie poziom estrogenów, który w czasie ciąży był bardzo wysoki, dzięki czemu w stanie błogosławionym moje włosy były piękne, niezwykle gęste i grube, a przede wszystkim kompletnie nie wypadały - mam wrażenie, że wypadło mi ich przez te 9 miesięcy dosłownie kilka sztuk. Aktualnie pora roku również nie działa na moją korzyść, gdyż wypadanie włosów nasila się w zimie.
Taki stan może utrzymać się do 6,  a nawet do 9. miesiąca po porodzie, pocieszające, nie?

Ogólnie z natury należę do tych 'włochatych', a grube i gęste włosy to wręcz mój znak rozpoznawczy. Nie raz znajomi sugerowali, że byłby z nich niezły pędzel :)
..przez to też od zawsze marzyłam, aby mieć cienkie i kręcone włosy, poważnie! Najwyraźniej jestem na dobrej drodze do osiągnięcia tego pierwszego...

Jak sobie poradzić z wypadającymi włosami?
  • przede wszystkim dieta bogata w mikro i makroelementy, jak i witaminy z grupy B - ryby, jaja, makarony, kasze i ryż,
  • słyszałam również, że pomóc może Biovax, choć osobiście nie stosowałam,
  • znajoma poleciła mi naturalny środek wzmacniający włosy - żółtko zmieszane z olejkiem rycynowym. Taką miksturę należy nałożyć na włosy na 30 minut przed myciem, owinąć je folią aluminiową, a to jeszcze zawinąć ręcznikiem tworząc turban. Ponoć dzięki tej kuracji włosy nie dość że są mocniejsze i mniej wypadają, to dodatkowo stają się niezwykle błyszczące. Zaczynam testowanie tego specyfiku :)
A czy  stosowanie preparatów witaminowych dla matek karmiących pomoże? Czy lepiej sobie darować?
A jak Ty radzisz lub radziłaś sobie z wypadającymi włosami?



6 komentarze:

Bliżej mamy says:
at: 9 grudnia 2013 12:05 pisze...

Obawiam się, że maseczki typu wax mogą być za słabe, bo jak zauważyłaś to kwestia hormonów i braku wysysanych przez karmione dziecko składników. Miałam i mam jeszcze trochę ten sam problem, włosy po porodzie wypadały mi garściami i było to przerażające. Żadne specyfiki kosmetyczne nie dawały rady, a fryzjerki radziły to przeczekać, bo co musi wypaść to i tak wypadnie, a potem włosy sam odrosną... Na szczęście lekarz przepisał mi tzw. "wcierkę" i to razem z dobrymi witaminami pomogło w widoczny sposób:) Dziś jest ponad rok po porodzie i niestety włosy nadal lecą (nadal karmię piersią), ale widać też, że powoli odrastają nowe. Życzę cierpliwości i ewentualnie lekarza, który wypiszę receptę na "wcierkę":D

Marta Wu says:
at: 9 grudnia 2013 12:21 pisze...

Miałam to samo... ale wtedy na pomoc przyszła wcierka Jantar oraz naturalny olej kokosowy aplikowany 2-3 razy w tygodniu na włosy na całą noc! Obydwa specyfiki mają za zadanie wzmocnić cebulki włosa oraz stymulować je do wzrostu nowych. Bardzo polecam! U mnie w tym momencie jest masa baby hair, których wcześniej NIGDY nie miałam, nawet przed ciążą! Suplementacja oczywiście też jest ważna, ale myślę, że dobre odżywanie i witaminy dla kobiet w ciąży wystarczą:) Pozdrawiam i życzę bujnej czupryny!!! :)
www.babyfirstspoon.blogspot.com

Karolina Wiatrowska says:
at: 9 grudnia 2013 15:55 pisze...

Kolega który zajmuje się tworzeniem programów dla sportowców podsunął swojej żonie po porodzie jakąś odżywkę, nie znam nazwy ale też z tych dla sportowców, nie chodziło mu oczywiście o przyrost mięśni tylko o uzupełnienie tego, co "wysysa" dziecko.... Mówi że nie przytyła od tego a włosy nie wypadały mocniej niż to konieczne :) Może to jakaś rada?

Joanna says:
at: 9 grudnia 2013 22:05 pisze...

:) Niestety aż tak! Wypadają przeokropnie. Ale pocieszające jest to, że u większości kobiet w ciąży tych włosów przybywa. U mnie wypadanie kończyło się jak dzieci kończyły 6 miesięcy. Tak że bądź dzielna!
Przy okazji - chciałabym nominować Twój blog do Liebster Award (szczegóły: http://www.mamolka.pl/blog/liebster-award/)

kasi0rka says:
at: 9 grudnia 2013 23:08 pisze...

Drogie Mamy, dziękuję za wszystkie porady!
Powiało optymizmem :) No i ulżyło, że nie tylko mi tak wypadają te włosiska.
Koniecznie muszę wypróbować tę wcierkę. Olej kokosowy też mnie przekonuje :)
No i wygląda na to, że czas zacząć kurację witaminową. Jadłam wcześniej jakieś witaminy, te co i w ciąży, ale miałam wrażenie Antosia po nich ulewała, więc zaprzestałam.

No dobrze. Zatem dzielnie zaczynam walczyć :)

kasi0rka says:
at: 9 grudnia 2013 23:12 pisze...

Wow! Joanno, bardzo dziękuję za nominację!
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć na Twoje pytania :)

Prześlij komentarz

Ostatnie komentarze

Szukaj na tym blogu

Obserwatorzy

Wyświetlenia

Follow me on Bloglovin'

Follow on Bloglovin

Tu jesteśmy



zBLOGowani.pl