Content

POLECAM:

POLECAM:
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> www.motherlove.pl <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
sobota, 30 listopada 2013

Jak zadbać o bezpieczeństwo ciężarnej i jej maleństwa w aucie?

Gdy byłam wysoko w ciążo, niektórzy dziwili się po co zapinam pasy, skoro przecież nie trzeba, taki to przywilej ciężarnych.

Jak kiedyś zobaczyłam filmik co dzieje się z ciałem człowieka w czasie nagłego hamowania i usłyszałam, że w chwili zderzenia pasażer czy kierowca mogą być wyrzuceni do przodu nawet z siłą 5 ton stwierdziłam, że nie odważę się jeździć niezapięta... Szczególnie w ciąży, kiedy noszę pod sercem nowe życie!

I wytrwałam do końca ciąży, zawsze zapięta, mimo że miałam ogromny brzuch, a bardzo dużo podróżowałam autem (praktycznie co drugi weekend pokonywałam trasę Wro-Waw-Wro).

Wszystko dzięki świetnemu wynalazkowi, jakim jest adapter do pasów. Jest to gadżet, który zapobiega przede wszystkim uciskowi pasa w brzuch, gdyż ściąga on pas poniżej. W przypadku konieczności nagłego hamowania, pas nie uciśnie brzucha, a tym samym macicy i dziecka, tylko zostanie przeniesiony na miednicę, na biodra.

Adapter jest łatwy w zamontowaniu, jest też wygodny - jego obecność jest praktycznie niewyczuwalna, a wręcz dużo przyjemniej się z nim podróżuje, gdyż nie ma dyskomfortu, jaki powodował przechodzący przez środek brzucha pas, a i poczucie bezpieczeństwa wzrasta.

Gorąco polecam!



2 komentarze:

Anna says:
at: 30 listopada 2013 13:43 pisze...

ja też do konca zapinam pasy... czuje sie w nich bezpieczniej.. nie korzystam z "przywileju cięzarnej" do nie zapinania...

kasi0rka says:
at: 23 grudnia 2013 03:41 pisze...

Pewnie, nie warto ryzykować.
Pozdrawiam

Publikowanie komentarza

Ostatnie komentarze

Szukaj na tym blogu

Obserwatorzy

Wyświetlenia

Follow me on Bloglovin'

Follow on Bloglovin

Tu jesteśmy



zBLOGowani.pl