Content

POLECAM:

POLECAM:
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> www.motherlove.pl <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
sobota, 10 sierpnia 2013

10. dzień po terminie. A jutro...

Dziś mój ulubiony zestaw śniadaniowy, fakt - ten sam co wczoraj, ale absolutnie mi to nie przeszkadza, jest sto razy lepszy niż 4 piętki z kawałkiem pasztetu ;)

A co na porannym KTG? Bida z nyndzą...

Praktycznie zaraz po badaniu wjechał obiad, wyjątkowo dziś (z 30min) wcześniej niż zwykle, 12:05 :) 
Zupa - naprawdę smaczna, choć nie jestem w stanie dokładnie zidentyfikować jej smaku żeby określić nazwę :) A na drugie - gołąbek bez kapusty ..no chyba że to risotto, a ja się po prostu nie znam ;)
Muszę przyznać, że się najadłam. Choć m na kolację marzy mi się KFC :):):) W końcu ponoć pikantne potrawy mogą przyspieszyć poród ;)


W ogóle dziś ślub naszego sąsiada. I pomyśleć, że byliśmy przekonani, że będziemy na nim już w trójkę. 
Heh, chcesz rozśmieszyć Pana Boga? Powiedz mu o swoich planach!

Jeśli dziś nie urodzę, pani ordynator zaleciła na jutro kroplówkę z oksytocyną, drugie podejście. Także kto wie, jeśli zadziała, to Teściu będzie miał prezent na urodziny :) 
..a miał mieć Mąż, w lipcu.. ech ;)

Dziś przeplatają się we mnie różne mieszane emocje, trochę znudzenie i niecierpliwość, trochę strach, ale i nadzieja.. chęć żeby było już po..
Myślę, że warto być wdzięcznym za to co jest nam dane! Szczególnie mocno dociera to do mnie, gdy patrzę na koleżankę z sali, której w piątym miesiącu ciąży odeszły wody płodowe i dziecię chciało już ujrzeć świat! Od 1,5 tygodnia jest pod kroplówką i walczą o każdy dzień malucha w brzuchu. Dziecię przekroczyło właśnie 1kg., zaczyna się 6. miesiąc ciąży, w poniedziałek ma zapaść decyzja kiedy robią jej cesarkę. Ponoć na dniach.

I ja się martwię, że nie dam rady? 
Że będzie bolało?
Że Antosia waży już 3800kg?
Pff...

...

Druga część dnia ponownie minęła bardzo towarzysko, że aż nie wiem kiedy zleciał czas. 
Antosia dostała nawet kwiata, który gra 'Happy Birthday', co by zachęcić ją do opuszczenia aktualnie zamieszkiwanego domku :)
Tatuś zaś spełnił marzenia Mamusi i Córeczki i uraczył nas przepysznym soczystym wypasionym Zingerem! Mniam! 
Honey, you made my day! Again! :*

Jutro zapowiada się wielki dzień - indukcja! Już taka nie testowa..

Od ok. 6:00 czeka mnie ponowna procedura przygotowań do kroplówki (po tym dzisiejszym KFC będzie to szczególnie ważny proces ;)), a o ok. 8:30 - bądź gdy zwolni się miejsce - wchodzimy na salę porodową i zapodana mi będzie oksytocyna. Po kilku godzinach owej dożylnej aplikacji albo coś się rozkręci, albo ..się rozkręci ;)
Także wieczorny relaks przed TV na żetony, a potem smaczny głęboki sen wskazany!

Czy przed nami ostatnia w najbliższym czasie w pełni przespana noc?
Czy będzie nam dane przytulić jutro nasze upragnione Dziecię?

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Ostatnie komentarze

Szukaj na tym blogu

Obserwatorzy

Wyświetlenia

Follow me on Bloglovin'

Follow on Bloglovin

Tu jesteśmy



zBLOGowani.pl